Wygrał w ankiecie i zaniósł piwo nieletnim. Ciekawe, kto…

Wygrał w ankiecie i zaniósł piwo nieletnim. Ciekawe, kto…

Sportowcy nie chcą, aby ich kosztem urządzano kampanie polityczną. Burmistrz, wręczający puchar hokeistom po meczu sparingowym został wygwizdany. Ale nie to było najgorsze. Nie ma zgody sportowego środowiska na reklamowanie wśród zawodników, także nieletnich, napojów alkoholowych. – Mój syn nie ma jeszcze 18 lat, ale nawet jeśliby miał, to sobie nie życzę, żeby w nagrodę, po meczu, otrzymywał piwo – powiedziała mi matka jednego z zawodników.

Wygrał w ankiecie i zaniósł piwo nieletnim. Ciekawe, kto…Na mecz, żeby pokazać się hokejowej publiczności, przybyła niemal cała Rada Miasta obecnej kadencji plus burmistrz, wiceburmistrz od oświaty i kultury, na krótko – poseł ziemi sanockiej. Panowie jasno dali do zrozumienia, do czego służy sport, zwłaszcza ten, który oglądają setki widzów. Tyle, że wśród tych widzów większość ma dobry wzrok i ogląda nie tylko akcje na lodowisku, ale potrafi też poza lodowiskiem czy boiskiem odróżnić, co prawda, a co fałsz. Tak więc – wręczanie, bez uzasadnienia, pucharu hokeistom skwitowane zostało gwizdami.

Swoją drogą, ciekawa jestem, czy radni miejscy kupują na miejskie imprezy bilety. Jeżeli tak, to nie ma tematu. Ale jeżeli nie… Jeżeli radni miejscy wchodzą za darmo na widowisko sportowe, podczas gdy „zwykli” sanoczanie płacą za swoją miejscówkę, to jest to proceder naganny. To, że Rada, głosując, przeznacza z miejskiej kasy określoną sumę dla hokeistów nie oznacza, że zasiadający w Radzie Kowalski, Ornecki czy Abiak ma mieć z tego tytułu jakiekolwiek przywileje. Bierze dietę i to powinno mu wystarczyć.

Urzędująca kasta coraz zuchwalej urządza sobie kampanię wyborczą za publiczne pieniądze. Dziennikarka rozmawia z burmistrzem ma temat kontrowersyjnych zwolnień w podległych miastu jednostkach, rozmowa dotyczy osób trzecich, które nie mają głosu, ponieważ nikt nie zwraca się do nich, by przedstawili swój punkt widzenia. To już nikogo nie dziwi w mieście, w którym burmistrz ustala kryteria dziennikarskiej rzetelności.

Pracownicy burmistrza rozsyłają SMS-y z prośbą, aby sanoczanie „głosowali na Tadka” w jakiejś tandetnej ankiecie, zorganizowanej przez lokalną bulwarówkę. Niektórzy twierdzą, że takie SMS-y wysyła osobiście jeden z wiceburmistrzów, dla którego utrzymanie obecnego układu politycznego stało się celem nadrzędnym, celem, który uświęca środki. Panie wiceburmistrzu – jeżeli nawet Panu się wydaje, że istotnie, uświęca, to każdy, kto lubi historię, powie Panu, że na bardzo krótką metę są tego efekty. Bardzo szybko kolejne pokolenia wystawiają rachunek. Nie warto. Życie jest takie krótkie i kruche. A co z przykazaniem o miłości bliźniego? Czy też zwalnia z niego walka polityczna?

Ten, kto gra nieuczciwie, może być zwycięzcą jedynie tandetnego internetowego plebiscytu.

Tags:,
3 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *