Generał do karety

Generał do karety

„Działa w wielu organizacjach, których nawet nie jest w stanie wymienić. Dla przykładu można tutaj wskazać Towarzystwo Przyjaciół Sanoka i Ziemi Sanockiej, Ligę Obrony Kraju, Ligę Ochrony Przyrody, Związek Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego w Warszawie, gdzie jest członkiem zarządu głównego, Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych, Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji IPA czy Ligę Morską i Rzeczną. [..] posiada stopień oficerski pułkownika (Bractwo św. Stanisława Patrona Polski), stopień kontradmirała Ligi Morskiej i Rzecznej, stopień Generał Broni (Inspektor Generalny i Dywizji Kawalerii i Gwardii Narodowej). Jest również konsulem honorowym Ukrainy w Polsce” – pisała o nim lokalna bulwarówka. Jako Generał Broni, w stosownym  przebraniu, w dniu Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2018 narobił sanoczanom wstydu.

To, że istnieją różnego rodzaju organizacje, w demokratycznym kraju nie dziwi. Że są ludzie, którzy zrzeszają się w stowarzyszeniach, bractwach, tworzą statuty, by na ich podstawie tytułować się hrabiami czy książętami może dziwić, jakkolwiek nie gorszy. Prawdopodobnie zaspokaja to pewne potrzeby tych, którzy mają pałace, ale pełnię szczęścia da im obraz przedstawiający antenata. Nic, że cudzego.

Baron, Pyckal i Ciumkała

Gombrowicz w „Transatlantyku” dworuje sobie z pewnych skłonności do nadymania balonów narodową tradycją, pokazując chochole dreptanie przedstawicieli Związku Kawalerów Ostrogi Sprawa nie jest nowa. Jest, można by powiedzieć, mocno zasiedziała, z tendencją do rozwoju.

Gombrowiczowscy Baron, Pyckal i Ciumkała zostali reaktywowani na rynku w Sanoku. Szkoda, że akurat w rocznicę bitwy 1920 roku, kiedy czci się poległych i oddaje szacunek żyjącym żołnierzom.

Maskarada

15 sierpnia to nie czas na maskarady. To, że ktoś działa w kanapowych bractwach, przyznających sobie ordery, nie jest wystarczającym powodem, żeby takowe wieszać na czyjejkolwiek szyi podczas oficjalnych uroczystości z okazji jednego z najważniejszych państwowych świąt. Żeby taki punkt wprowadzić do scenariusza, trzeba stracić kontakt z rzeczywistością.

Mów mi: bracie

Poniżej fragmenty statutu pewnego Bractwa. Warto przejrzeć, bo niektórym pewnie w głowie by nie postało, że ktoś takie rzeczy wymyśla:

.”Członkiem zwyczajnym Bractwa może być cechująca się prawością charakteru i skromnością osoba fizyczna pełnoletnia, zamieszkała w kraju lub za granicą, legitymująca się Patentem Szlacheckim Tradycji Polsko-Tatarskiej lub która udowodni szlachectwo innym dokumentem.
W wyjątkowym przypadku, za wyrażoną na piśmie zgodą Wielkiego Mistrza, członkiem zwyczajnym Bractwa może być osoba fizyczna niepełnoletnia.
Członkostwo zwyczajne powstaje po spełnieniu następujących warunków:
a)  opłaceniu przez kandydata składki członkowskiej za dany rok kalendarzowy;
b) przekazaniu Wielkiemu Mistrzowi Bractwa kopii dowodu opłacenia składki oraz pisemnej deklaracji kandydata, z pisemnymi rekomendacjami na niej innego członka Bractwa oraz komandora tej komandorii, do której kandydat jest przyjmowany;
c) pisemnej akceptacji kandydata na członka Bractwa przez Wielkiego Mistrza Bractwa poprzez złożenie podpisu na otrzymanej deklaracji kandydata w rubryce „Zatwierdzam”.
4. W przypadku braku akceptacji kandydata na członka Bractwa przez Wielkiego Mistrza wpłacona przez kandydata składka zostaje mu niezwłocznie zwrócona.
5. Członkom zwyczajnym Bractwa wyznacza się, liczony od dnia przekazania deklaracji członkowskiej, okres jednego roku na otrzymanie Patentu Szlacheckiego Tradycji Polsko-Tatarskiej lub udowodnienie szlachectwa innym dokumentem.

Za szczególne zasługi dla Bractwa przyznawany jest Krzyż Zasługi Bractwa:

„Szlachectwo Tradycji Polsko-Tatarskiej otrzymuje ten członek Bractwa, który na podstawie stosownej deklaracji zostanie zaakceptowany przez Wielkiego Mistrza Bractwa i na wyznaczonej do tego celu uroczystości uzyska dokument fakt ten potwierdzający (Patent Szlachecki Tradycji Polsko-Tatarskiej) oraz będzie pasowany przez Wielkiego Mistrza Bractwa lub upoważnioną przez niego osobę z rodu władców lub rodzin głów państw”.

I dalej w ten deseń. To było danie główne. Na deser: http://bractwolider.org/pl/index.php?id=74

Dlaczego taki temat?

Zadzwonił do mnie starszy człowiek, oburzony tym, co zobaczył na sanockim rynku 15 sierpnia. Nie on jeden. Niektórzy wojskowi mówili otwarcie o obrazie munduru.

A co Państwo o tym wszystkim myślą?

4 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *