Tadeusz Pióro popiera Tomasza Matuszewskiego?!

Tadeusz Pióro popiera Tomasza Matuszewskiego?!

„Czy ktoś się przyzna, że w nim jest Dyzma?” – śpiewa Kuba Sienkiewicz. I jeszcze: „Teraz taki czas, ile Dyzmy w nas”. Tadeusz Dołęga-Mostowicz, dziennikarz międzywojnia, krytyczny wobec sanacyjnych  rządów, w odwecie za nadużycia władzy (Mostowicza pobito, dając mu do zrozumienia, że jest to kara za jego wypowiedzi prasowe) napisał „Karierę Nikodema Dyzmy” – powieść, która dzisiaj urosła do roli epopei narodowej. Tę epopeję możemy czytać w Sanoku jak „powieść z kluczem”. 8 sierpnia burmistrz Tadeusz Pióro namaścił na p.o. dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji radnego powiatowego Damiana Biskupa. Wiele osób uważa, że w ten symboliczny sposób poparł Tomasza Matuszewskiego w nadchodzących wyborach.

Damian Biskup nie mógł usiedzieć za biurkiem, kiedy był pracownikiem Miejskiej Biblioteki Publicznej. Zwracali na to uwagę całkiem postronni obserwatorzy, dzwoniąc – myślę, że między innymi – do redakcji „Tygodnika Sanockiego”. Jeden z radnych Prawa i Sprawiedliwości interweniował nawet w sprawie swobodnego podejścia do obowiązków służbowych kolegi u samego burmistrza. Skarga została rozpatrzona i uznana za bezzasadną.

Czy Damian Biskup sprawdzi się jako dyrektor MOSiR-u?

Czy Damian Biskup sprawdzi się jako dyrektor MOSiR-u? Czy tam usiedzi za biurkiem? To zależy, jakie burmistrz ma dla niego zadania. Trudno uwierzyć, że włodarz podjął decyzję merytoryczną, w trosce o wspólne dobro, jakim jest najdroższa miejska inwestycja. Nieuzbrojone oko dostrzeże, że tutaj chodzi o politykę.  I nie tylko o „grzanie się” przy wybudowanym przez Matuszewskiego obiekcie. Tutaj idzie o HAK.

„Hak” to coś, co, zarzucone, ma zatrzymać w biegu, przyszpilić w marszrucie. Zahaczyć. Są w polityce kolekcjonerzyTadeusz Pióro popiera Tomasza Matuszewskiego?! „haków”, którzy na tych narzędziach mocują fundamenty swoich karier.  Nie twierdzę, że do nich należy nowo mianowany dyrektor. Wielu ludzi doświadczyło wiele dobra i ciepła ze strony tego pana, więc będą przekonywać: on nie mógłby kogokolwiek złośliwie pogrążyć. To człowiek prawy, z pierwszego szeregu na paradzie w święto Trzech Królów.

Skargę napisać – to owszem. Na mnie się pan Damian kiedyś poskarżył pisemnie, a że nic tak nie plami polityka, jak atrament, więc został ślad w postaci chaosu przez „h” – jak „hak”.

Tytułu dzisiejszego felietonu nie wymyśliłam sama. Kilka osób zareagowało na decyzję Tadeusza Pióry  spontanicznie i wyraziło opinię (jedna ze szczerym żalem), że nominując, kogo nominował, przyczynił się w ogromnym stopniu do wzrostu poparcia dla Tomasza Matuszewskiego.  Teraz cały Sanok (niektórzy po cichu) sympatyzuje z Matuszewskim, bo widzi  ALTERNATYWĘ, stworzoną przez urzędującego burmistrza.

„Alternatywa” to dozorca Anioł, niezłomny w zarządzaniu osiedlem, a sanoczanie prawdopodobnie nie chcą, żeby miasto było zarządzane przez bohaterów wymyślonych przez Stanisława Bareję. Oni są śmieszni na ekranie. W życiu – niekoniecznie chce nam się na ich widok śmiać.

Radni powinni zapytać burmistrza, czy miasto stać na opłacanie pensji dla dwóch dyrektorów MOSiR-u, nawet przez krótki czas? W Sanoku, gdzie stawki za pracę są minimalne, to bardzo znacząca rozrzutność.

  1. Pod wczorajszym wpisem rozgorzała pełna emocji dyskusja. Cieszę się, ponieważ to dowodzi popularności strony „Sanok poza cenzurą”. Przejrzałam tę dyskusję i nie mogę się uwolnić od atmosfery filmów o Franku Dolasie i rzeczpospolitej babskiej. Prześladuje mnie fragment piosenki: „Wołał kapral na Agatkę – chodź, pokażę ci armatkę”. Kto mi powie, dlaczego?
One Comment

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *